• Wpisów:1079
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:234 dni temu
  • Licznik odwiedzin:71 479 / 3410 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ten wypalony zakład znajduje się w Nykøbing Mors (są jeszcze co najmniej dwa inne Nykøbingi). W środku zamożnego, duńskiego miasta wygląda co najmniej ciekawie... I ten rower w samym środku kompozycji, nie wiadomo, czy ocalały, czy zaparkowany.
Kiedyś, jak będę miał stabilniejszy system, wrzucę więcej fotek z tego miasta.
  • awatar panmuchomor: Mocny akcent. A po lewej stoi zajebisty model Citroena!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kopenhaga, Åboulevard róg Gartnergade, naprzeciwko polskich delikatesów. Słodkie.
 

 
Tak w latach 70. chyba zastąpiono pucybuta. Przerażające.
  • awatar panmuchomor: Pamiętam z wakacji w Bułgarii w ejtisach. Wtedy to był szczyt techniki.
  • awatar Gość: mhm, muszę sobie taką sprawić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tramwaj w Zurychu, potocznie zwany Karpiem.
Tramwaj jednak niesie dużo więcej ukrytej treści niż cokolwiek innego...
 

 
Czuje się, jakby moja świadomość atakowała moją jaźń wieloma mackami - niepewności, poczucia niedopasowania, oczekiwaniami, obawami i jeszcze więcej.
Na zdjęciu b. przyjemna ośmiornica z Zurychu. Moja świadomość jest bardziej brutalna.
  • awatar Gość: That's the best aneswr of all time! JMHO
  • awatar panmuchomor: Patrzy srogo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dwie migawki z Zurychu, jakże odmienne od siebie. Ciekawe, jakie problemy, oczekiwania, pasje ma ta kobieta? Ciekawe, czy ochroniarze czują poziom własnego absurdu, pilnując wejścia na prywatną imprezę?
 

 
Na obrzeżach Bydgoszczy w sosnowym lesie ukrywa się spory kompleks zabudowań Zachemu. Niektóre budynki pamiętają jeszcze Niemca, można trafić na bardzo ciekawe kadry. Niestety, nigdy nie udało mi się załapać na zwiedzanie instalacji w starych fabrykach, a teraz mnie więcej nie ma niż jestem.
Latem, w czasie krótkiej wizyty w domu, odkryłem na Łęgnowie zrzut wody. Nieziemsko pachniało lawendą, i jak nie z tej ziemi w lesie wyglądał ogromny zrzut wody.
 

 
To w tym gmaszysku produkują chyba najbardziej rozpoznawalną czekoladę świata. Co prawda jest w niej więcej wspaniałego marketingu i chemii niż zajebistości, ale sama fabryka wygląda całkiem ciekawie.
 

 
Cierpię na ciężki przypadek ABC - absolutnego braku czasu.
Przede mną b. ciekawe pół roku.
 

 
W chwili obecnej walczę z moim systemem komputerowym, który był się spsuł, a potem ja schrzaniłem reinstalację. Na zapychacza jeden z moich ulubionych motywów.
 

 
Tak wygląda granica europejsko-szwajcarska na przedmieściach Bazylei
 

 
Przekraczając pieszo granicę szwajcarsko-niemiecką zdziwiły mnie poniższe tablice.
Grossherzogtum Baden to jeszcze normalne, mimo że w Polsce nikt nie nie stawia tablic "Księstwo Warszawskie" czy "Województwo Lwowskie".
Cieszy mnie jednak, że Badeńczycy podchodzą do tych historycznych kierunkowskazów zdroworozsądkowo i nie usuwają ich z powodu poprawności politycznej w narodzie katów.
 

 
Pierwszy napis naleziony przy wejściu do prawdopodobnie klubu nocnego w Zurychu.
Drugi na centrum kultury sponsorowanym przez dużą sieć marketów szwajcarskich w dawnym browarze Löwenbrau, również w Zurychu. Grafitti głosi "zróbcie więcej niż sztuka". Ciekawym, co się zdarzyło w Biel (fran. Bienne), że powstał taki szablon.
 

 
Lubię widzieć pranie, kołdry, ludzi w oknach. Przełamują sztywność kompozycji budynku.
Na zdjęciu secesyjna kamienica w dzielnicy Zurychu Enge.
 

 
Dworzec w Zurychu to rozległe, poplątane podziemia przytłaczające ogromem tłumu i brakiem wyrazu. Sam Zurych jest zaledwie tak duży jak Bydgoszcz, ale na przedmieściach mieszka jeszcze dwa razy tyle ludzi, którzy do miasta muszą dojechać.
W jednym zakamarków dworca ukryty jest "kościół dworcowy" przeznaczony dla wszystkich religii (na zdjęciu świeca z relewantnymi symbolami). Jest to pusta, ciemna, sterylna klitka 2 x 2 m. Muzułmanów uprasza się o niezawodzenie podczas modlitwy. Fascynują mnie takie miejsca (jest też takie na mojej uczelni w Kopenhadze), mają one atmosferę postmodernistecznego absurdu, przedapokaliptycznego upadku, liberalnego upadku. Ciekawe, kto wymyślił potrzebę takiego miejsca?
  • awatar Gość: gniesz trochę, wyrzuć kilo wrażliwości z plecaka, Europa może wszystko ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

panmuchomor
 
zgroza
 
W pełni popieram pomysł! Życzę miłej eksploracji przestrzeni miejskich i cennych trofeów!
 

 
Zurych: zdecydowanie miasto bankierów. Ale to nie znaczy, że bunt już umarł.
 

 
W chwili obecnej jestem na wymianie w Liechtensteinie. Fajnie mam. Za domem górka 2000 bezwzględnie, 1500 względnia. Miasto 6 tyś.
Chociaż politykę zagraniczną w imieniu Księstwa Liechtenstein prowadzi Szwajcaria, w mieście jest kilka konsulatów honorowych. Fajnie wyglądają egzotyczne tablice w 32000 państwie.
Zastanawia mnie, ile obywateli państw afrykańskich z pierwszego zdjęcia odwiedza Liechtenstein. Czyżby wierchuszka miała konta?
Notabene nie mogę zachować mojego konta po wyjeździe stąd. Nie mam 50 000 franków
 

zgroza
 
panmuchomor
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wahałem się, czy po raz kolejny zacząć prowadzić bloga. Recenzje książek przeniosłem jednak do dziennika, a blog okołopolityczny się we mnie wypalił.
Po długotrwałej lekturze blogów Pana Muchomora, VikiNeko, Jacka 23151 stwierdziłem, że zdjęcia, które siedzą u mnie na twardzielu, są z miejsc tak spoza ubitego szlaku i są tak ciekawe, że grzechem byłoby się nie podzielić.
W tym temacie jestem jakby trochę niespójny. Nie lubię turystów w typie przysłowiowego Japończyka. Nienawidzę ludzi z aparatami na koncertach. Twierdzę, że większość fotografów - amatorów to połączenie oszołomów z szarlatanami. Uważam, że w zdjęciu najważniejszy jest obiekt, a w albumie najważniejsza jest dokładna selekcja. Zobaczymy, czy się uda mi zachowaść artystyczną spójność.
Na pierwszy ogień idą wlepki z Bazylei. Bazylea, ostania niemiecka placówka przed ziemiami frankofonów, ma bardzo sławne średniowieczne zabytki, nieco poranione przez reformację. Ma też ładniejsze wieżowce niż wschodnia Szwajcaria. Przede wszystkim ma mnóstwo wlepek i grafitti. W porównaniu z Zurychem, Chur, Lörrach po drugiej stronie granicy czy nawet Bydgoszczą jest się wręcz przytłoczony bogactwem sztuki ulicznej.
Wrzucę kilka najlepszych.
 

zgroza
 
pazurkiem
 
Marto, czy mogłabyś zapytać posłów o to (http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&;6&46&51) głosowanie?
Ogólnie, sprawa jest wysoce absurdalna, bo właściwie wszędzie w Europie można wypić jedno piwo w pociągu, a w Polsce jedynie, jak się jedzie pociągami relacji międzynarodowych. Zresztą, głosowanie pokazuje, na ile platforma jest centrystyczna gospodarczo.
  • awatar zgroza: http://www.browar.biz/forum/showthread.php?p=837350 - komentarze piwoszy
  • awatar Marta Wawrzyn: Ale Palikot głosował za (;
  • awatar Marta Wawrzyn: O kurcze, to jest ta Palikotowa ustawa? I tylko 10 osób z PO było za???
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zgroza
 
panmuchomor
 
Zainspirowany Twoim blogiem, wybrałem się na wycieczkę na Vestervolden i na okoliczne przedmieścia. Vestervold to fosa z końca XIX wieku, która broniła Kopenhagi od zachodu (od północy były rozlewiska i bagna, od południa i wschodu morze) Grafitti na kaponierach cudne. Myślę, że Ci się spodoba
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis gościnny z powodu ograniczeń na moim blogu pardonowym.
Dostałem pismo z duńskiego Ministerstwa Dobrobytu i się zdziwiłem. Pismo było z czegoś, co po polsku nazywa się Ministerstwem Polityki Społecznej i dotyczyło wyborów do PE. Polska część listu:
 

zgroza
 
pazurkiem
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.